BKS STAL Bielsko-Biała - Polonia Łaziska Górne
BKS "Stal" Bielsko-Biała - Polonia Łaziska Górne 1-2 (0-2)
Bramki: 0-1 Hendel (23 min., karny), 0-2 Hendel (44 min.), 1-2 Boczek (76 min.)
Żółte kartki: Roczniak, Kaszok, Gersok
Czerwone kartki:
BKS: Zieliński - Gęsikowski (54. Skorupski), Baron, Boczek, Mrozek (84. Bydliński), Zdolski, Antczak, Musiał (76. Jurczak), Wawrzyniak, Rejmanowski (69. Witor), Wojtków
Polonia: Franke - M. Majsner, Komar, Mazur, Gersok, Rączka, Krzęciesa (83. Pitlok), Roczniak (80. Króliczek), Kaszok, Paździorny (81. Kaczmarczyk), Hendel (90. Majsner)
Stało się to, czego mało kto się spodziewał. BKS po wyjątkowo słabej grze uległ beniaminkowi z Łazisk Górnych 1:2.
I na wstępie zaznaczyć należy, że gościom zwycięstwo się należało, zaś piłkarze BKS-u zagrali najsłabszy mecz tej rundy, ulegając pierwszy raz tej jesieni. Już po kwadransie dało się zauważyć, że miejscowym gra wyjątkowo się nie układa. Czego nie można powiedzieć o zespole przyjezdnym, który choć jest nowicjuszem w trzecioligowej stawce, grał bardzo przytomnie i spokojnie, stwarzając sobie przy tym dużo groźniejsze sytuacje. Ostrzeżeniem dla naszych futbolistów były strzały łaziszczan, po których piłka lądowała na poprzecze bramki Rafała Zielińskiego. Dwukrotne ostrzeżenie nie pomogło jednak naszym zawodnikom, i kilka chwil później Polonia objęła prowadzenie. Z rzutu karnego pewnie przymierzył Sebastian Hendel i w Bielsku-Białej „zapachniało” sensacją. Jak więc nazwać sytuację z 44. minuty, kiedy goście zdobyli drugą bramkę? Nie popisała się wówczas bialska defensywa i przyjezdni objęli dwubramkowe prowadzenie, a do siatki ponownie trafił S.Hendel. Nadzieję na korzystny rezultat wlał jeszcze w serca miejscowych Tomasz Boczek, ale trafienie defensora Stali było jedynym, z którego cieszyli się kibice BKS-u. Do końca wynik nie uległ już zmianie, a poloniści w pełni zasłużenie sięgnęli po komplet „oczek”.
Zapowiedź
Wrócić do zwycięstw. Tytułowe określenie w kontekście najbliższego starcia bialan w III-ligowych rozgrywkach ma swoje racjonalne podłoże.
Po dwóch starciach z ekipami ze ścisłej czołówki III-ligi śląsko-opolskiej – Energetykiem ROW Rybnik i Oderką Opole, tym razem bialanie podejmować będą – sugerując się tabelą – ligowego średniaka. Najbliższy przeciwnik podopiecznych Marka Mandli plasuje się obecnie na 9. pozycji w ligowej hierarchii. Zawodnicy z Łazisk Górnych, to beniaminek obecnych rozgrywek. Po niezłym starcie poloniści usadowili się w środku ligowej stawki, pokazując jednak niejednokrotnie, że dla każdego przeciwnika będą solidnym rywalem. Dowodem na to niech będzie fakt, że w wyjazdowym starciu z Oderką Opole piłkarze Piotra Mrozka zdołali wywalczyć punkt. Co nie zmienia faktu, że zdecydowanym faworytem są piłkarze BKS-u. Futboliści spod „Szyndzielni” jesienią prezentują się bardzo dobrze, co dowodzi zerowe jak dotąd konto porażek. I trudno przypuszczać, by sytuacja ta uległa zmianie po sobotniej potyczce z ekipą Polonii. Futboliści M.Mandli po dwóch remisach z ligowymi potentatami będą zapewne chcieli ponownie zgarnąć z murawy pełną pulę. I takie też zapewne zadanie przed swoimi podopiecznymi postawi trener BKS-u. Patrząc bowiem na poczynania naszych zawodników, każdy inny rezultat niż zwycięstwo Stali będzie niespodzianką.
Początek starcia BKS-Polonia w sobotę – 09.10.2010r., o g.15.00







